Przedsiębiorstwa kolejowe i logistyczne działające na wschodniej granicy Unii Europejskiej coraz częściej ponoszą odpowiedzialność finansową za nieprawidłowości w imporcie towarów z państw trzecich. Problem dotyczy długu celnego, który – mimo braku udziału w nadużyciach – nakładany jest na podmioty pełniące wyłącznie funkcje techniczne. Fundacja ProKolej zwraca uwagę, że sytuacja zaczyna mieć charakter systemowy i wpływa na stabilność całego rynku transportowego.
Branża kolejowa sygnalizuje rosnące ryzyko prawne i finansowe związane z obsługą przewozów towarów, szczególnie na kierunku azjatyckim. W praktyce oznacza to zagrożenie dla ciągłości transportu kolejowego oraz dla funkcjonowania łańcuchów dostaw w handlu międzynarodowym.
Mechanizm nadużyć i przeniesienie odpowiedzialności
Zidentyfikowane przez instytucje unijne schematy nadużyć polegają na fałszowaniu dokumentacji importowej oraz deklarowaniu tranzytu towarów do innych państw UE, podczas gdy faktycznie pozostają one w Polsce bez uregulowania należności celnych i podatkowych.
W procederze uczestniczyły przede wszystkim podmioty odpowiedzialne za import, obsługę celną i odbiór towarów. Jednocześnie – jak wskazuje Fundacja ProKolej – przedsiębiorstwa kolejowe nie zostały uznane za uczestników tych nadużyć. Mimo to organy celno-skarbowe kierują wobec nich decyzje obejmujące obowiązek zapłaty należności celnych. W praktyce oznacza to wykorzystanie przepisów o solidarnej odpowiedzialności w sposób rozszerzający, który pozwala dochodzić długu od dowolnego uczestnika łańcucha logistycznego.
Rola przewoźników a brak wpływu na dane
Podmioty działające na rynku kolejowym odpowiadają przede wszystkim za fizyczny przewóz towarów oraz przekazywanie danych do systemów celnych na podstawie dokumentów dostarczonych przez innych uczestników procesu. Nie mają one możliwości weryfikacji zawartości zaplombowanych kontenerów ani wpływu na klasyfikację taryfową, wartość towarów czy ich rzeczywiste przeznaczenie. Zgodnie z zasadami prawa celnego obowiązki te należą do importerów i przedstawicieli celnych.
Mimo ograniczonej roli operacyjnej przedsiębiorstwa kolejowe są obciążane skutkami nieprawidłowości powstałych na dalszych etapach łańcucha dostaw. W efekcie ponoszą konsekwencje działań, na które nie miały wpływu i których nie mogły wykryć nawet przy zachowaniu należytej staranności.
Konsekwencje dla rynku transportowego
Decyzje o nałożeniu długu celnego są wykonalne praktycznie natychmiast, niezależnie od toczącego się postępowania odwoławczego. Spory sądowe w tego typu sprawach mogą trwać latami, a w tym czasie firmy zobowiązane są do finansowania należności z własnych środków.
W warunkach niskich marż w sektorze kolejowym oznacza to realne zagrożenie utraty płynności finansowej, a nawet konieczność ograniczenia działalności. Ryzyko to już przekłada się na decyzje biznesowe – firmy rozważają rezygnację z obsługi transportów z państw trzecich.
– Obecnie przewoźnicy mają problemy wynikające z dochodzenia przez urzędy skarbowe roszczeń związanych z przewozami sprzed kilku lat. Firmy obawiają się, że podobne sytuacje będą się powtarzać, co wpływa na decyzje o zaangażowaniu w transporty przez wschodnią granicę – mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.
Wymiar europejski i potrzeba uporządkowania zasad
Problem odpowiedzialności za dług celny nie jest ograniczony wyłącznie do Polski i pojawia się również w innych państwach Unii Europejskiej. Wynika to z praktycznych trudności w stosowaniu jednolitych przepisów prawa celnego w złożonych łańcuchach dostaw.
Zdaniem Fundacji ProKolej obecna praktyka interpretacyjna nie uwzględnia zasady proporcjonalności oraz dobrej wiary uczestników obrotu gospodarczego. W efekcie odpowiedzialność finansowa przenoszona jest na podmioty, które nie czerpały korzyści z nadużyć i pełniły wyłącznie funkcje usługowe.
Narastający problem przypisywania długu celnego przedsiębiorstwom kolejowym i logistycznym tworzy nowe ryzyko systemowe dla rynku transportowego. Jego skutkiem może być ograniczenie przewozów towarów przez wschodnią granicę UE, wzrost kosztów logistyki oraz zakłócenia w handlu międzynarodowym. Zdaniem Fundacji ProKolej sytuacja wymaga jednoznacznego uporządkowania zasad odpowiedzialności, tak aby ciężar nadużyć ponosiły podmioty faktycznie za nie odpowiedzialne, a nie uczestnicy realizujący techniczne etapy transportu.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.